Za auto uszkodzone przez jelenia można pozwać Skarb Państwa

Tak wyglądał Hyundai po zderzeniu z jeleniem. Fot. Archiwum
Tak twierdzą prawnicy, odnoszący się do historii z Opola sprzed kilku tygodni. Wtedy jeleni w centrum miasta stratowały samochód.

Jak już informowaliśmy, w połowie stycznia grasujące w Opolu jelenie uszkodziły samochód jednego z mieszkańców miasta. - Byłem w absolutnym szoku. Skąd takie zwierzę w centrum miasta. Wystraszyłem się tym bardziej, że pasażerami była dwójka moich dzieci w wieku 8 i 2 lat. Jedynie opatrzność boska uchroniła nas przed tragedią, która mogła się wydarzyć - mówi właściciel samochodu.


Uwaga! Karę za brak OC dostaniesz, nawet jeśli auto nie jeździ
  
Autoryzowany serwis Hyundaia straty spowodowane przez jelenia wycenił na 12 tysięcy zł. Właściciel zniszczonego samochodu nie ma ubezpieczenia auto casco. - Kto więc za to zapłaci? – pyta.


Mirosław Mańkiewicz z Centrum Obsługi Powypadkowej „Codex", mówił na łamach regioMoto, że pojawienie się w centrum Opola jelenia, który zniszczył samochód, można potraktować jako tzw. siłę wyższą. To tak samo, jakby samochód zniszczył nam grad albo lecący ptak.
  
- Nie da się w tej sytuacji znaleźć winnego, z którego polisy odpowiedzialności cywilnej można by zapłacić za naprawę. Gdyby auto zniszczyły zwierzęta gospodarskie można by do odpowiedzialności pociągnąć ich właścicieli. To ogromny pech, niestety bez ubezpieczenia AC nic nie uda się tu zrobić – mówił Mańkiewicz.


Innego zdania jest natomiast Edyta Piwowarczyk z krakowskiej kancelarii roszczeń odszkodowawczych Invicta:

- Jelenie i inne zwierzęta leśne mają swoich właścicieli. To skarb państwa i to od niego można starać się o odszkodowanie. Druga możliwość to dochodzenie swoich praw od miasta. Ma ono bowiem odpowiednie służby, które powinny dbać o to, by dzikie zwierzęta nie biegały po ulicach.
 
Za auta uszkodzone przez dziekie zwierzęta płaci tylko Autocasco 


Inni prawnicy są sceptycznie nastawieni do pomysłu pozywania miasta. - Podległa prezydentowi Straż Miejska nie jest od pilnowania, by do centrum nie wchodziły dzikie zwierzęta, miasto nie jest właścicielem takich zwierząt – podkreśla Jan Paluch, prawnik z Katowic. – Moim zdaniem pozew można złożyć, ale przeciwko skarbowi państwa. To on jest właścicielem dzikich zwierząt.

 

Sławomir Draguła

  • Portret użytkownika Anonymous
    17.02.2012, 16:31 |
    mobber
    prawnicy nie wiedzą ! jest przepis który mówi tak ale tylko jeśli cie napadł zwierz będący pod ochroną; do zwykłych państwo nie przyznaje sie, a w mieście to w ogóle nie było precedensu przewiduje proces na lat 15 i ostateczne uniewinnienie państwa miasta...
  • Portret użytkownika Anonymous
    17.02.2012, 16:31 |
    mobber
    prawnicy nie wiedzą ! jest przepis który mówi tak ale tylko jeśli cie napadł zwierz będący pod ochroną; do zwykłych państwo nie przyznaje sie, a w mieście to w ogóle nie było precedensu przewiduje proces na lat 15 i ostateczne uniewinnienie państwa miasta...
  • Portret użytkownika Anonymous
    17.02.2012, 16:30 |
    mobber
    prawnicy nie wiedzą ! jest przepis który mówi tak ale tylko jeśli cie napadł zwierz będący pod ochroną; do zwykłych państwo nie przyznaje sie, a w mieście to w ogóle nie było precedensu przewiduje proces na lat 15 i ostateczne uniewinnienie państwa miasta...