Druga generacja Sorento to auto należące bez wątpienia do segmentu SUV, ale w porównaniu do poprzednika nie ma już stricte terenowego charakteru. Rama została zamieniona na nadwozie samonośne, a słowo "reduktor" nie występuje nawet na liście wyposażenia dodatkowego.
Do naszej redakcji trafił model z najbogatszym pakietem wyposażenia „XL” i turbodoładowaną jednostką wysokoprężną CRDi (Common Rail Direct injection) o mocy 150 KM oraz napędem 4x4.
Masywny, ale eleganckiW gamie modelowej marki Kia nie ma obecnie większego gabarytowo pojazdu. Ten koreański SUV mierzy przeszło 4,6 metra długości, co przy niemałej wysokości i szerokości (odpowiednio 1755 oraz 1885 milimetrów) czyni z niego duże, ale przestronny środek lokomocji.
Oczywiście na zatłoczonym parkingu Sorento nie będzie najzwinniejsze, ale dzięki kilku elementom wyposażenia codzienna miejska eksploatacja nie powinna być zbyt problematyczna.
Po pierwsze obserwację tego co dzieje się na drodze ułatwia wysoko umieszczony fotel kierowcy (w wersji XL elektrycznie sterowany). Do tego trzeba dodać olbrzymie lusterka zewnętrzne, które są elektrycznie sterowane, podgrzewane i, co ważne przy parkowaniu na zatłoczonych uliczkach, elektrycznie składane.
Najciekawszym, ale też bardzo pomocnym gadżetem pomagającym przetrwać w zakorkowanym mieście jest szerokokątna kamera cofania, z której obraz wyświetla się w wewnętrznym lusterku.
Wystarczy wrzucić bieg wsteczny, a na lewej części lusterka wstecznego pojawi się ekran pokazujący przestrzeń za pojazdem. Dodatkowo kamera zintegrowana została z dźwiękowym czujnikiem parkowania.
Dla czteroosobowej rodziny kilkusetkilometrowa podróż tym SUV-em nie będzie traumatycznym przeżyciem, a wręcz przyjemnością. Przednie fotele oraz tylna kanapa oferują dużą przestrzeń na nogi, czy ramiona, chociaż środkowe miejsce dla piątego pasażera ma trochę zbyt twarde oparcie.
Jeżeli jednak z tyłu siedzą tylko dwie osoby to oparcie to można rozłożyć i wtedy będzie służyć jako podłokietnik z miejscem na dwa napoje.
Z zewnątrz uwagę zwracają chromowane klamki drzwi oraz utrzymane w podobnej tonacji kolorystycznej relingi dachowe. W środku poczucie luksusu daje skórzane wykończenie gałki zmiany biegów, kierownicy czy osłon zegarów.
Niestety, materiały, z jakich zrobiono np. podszybie czy niektóre elementy drzwi są już twarde.
Bagażnik koreańskiego SUV-a mieści 528 litrów, a po złożeniu tylnego oparcia kufer powiększa się maksymalnie do 1582 litrów.
Co ciekawe bliźniacza konstrukcja Sorento, czyli Hyundai Santa Fe posiada większy bagażnik (774-1582 l).
Dla porównania konkurencyjny Renault Koleos posiada kufer o objętości od 450 do 1380 l.
Silnik 2.0 CRDi: udany kompromisKia Motors Polska oferuje swojego największego SUV-a w trzech wersjach silnikowych: jednej benzynowej 2.4/174 KM oraz z dwoma turbodieslami (2.0/150 KM i 2.2/197 KM).
Biorąc pod uwagę różnicę w cenie pomiędzy tymi jednostkami a mocą silnika i spalaniem, optymalnym napędem dla tego auta wydaje się 2-litrowy CRDi.
Zarówno pod względem przyspieszeń jak i elastyczności nie można mu wiele zarzucić, chociaż
na 5 i 6 biegu nie należy schodzić poniżej 1500 obrotów, gdyż wtedy silnik zaczyna wytwarzać niemiłe wibracje rozchodzące się po całej kabinie pasażerskiej.
Jeżeli jednak potraktujemy powyższą uwagę poważnie to jazda Sorento może być naprawdę przyjemnością. Duży plus należy się Koreańczykom za manualną 6-biegową skrzynię. Umiejscownie drążka, czy precyzja zmiany przełożeń uchodzić może za wzór do naśladowania.
Zobacz też: Kia Sportage – terenówka nie tylko z nazwyZwłaszcza w jeździe pozamiejskiej auto dostarcza pozytywnych wrażeń. Wystarczy docisnąć mocniej pedał gazu, aby 150 KM i 383 Nm – dostępnych w zakresie od 2000 do 2500 obrotów – pchało ważący 1844 kilogramy pojazd do przodu.
Chociaż producent deklaruje spalanie na poziomie 6,5 litra oleju napędowego, to podczas kilkuset kilometrów jazd testowych zużycie paliwa oscylowało raczej w okolicach 8,5 litra.
Trzeba jednak mocno zaznaczyć fakt, iż osiągnięcie jak najniższego spalania kosztem przyjemności z jazdy nie było naszym celem.
Po drugie niemały wpływ na taki wynik zużycia ON miała jazda w terenie z załączonym dodatkowo napędem na tylną oś.
A skoro już jesteśmy przy możliwościach terenowych… Chociaż Kia Sorento nie ma rekordowego kąta natarcia (25,1 stopnia), czy prześwitu (184 mm) spośród aut tej klasy to radzi sobie całkiem nieźle na błotnistej drodze, czy stromych podjazdach.
Różnica w cenie pomiędzy Sorento z napędem na przednią oś, a wersją z napędem 4WD wynosi równo 10 000 złotych.
Może to nie jest mała kwota, ale dla osób, które często wyjeżdżają na narty lub po prostu mieszkają w miejscu, gdzie lepiej liczyć na siebie – a nie na służby drogowe – napęd 4x4 będzie wręcz niezbędny.
Układ 4WD na drodze o dobrej przyczepności przenosi moc tylko na przednią oś. Kiedy system rozpozna utratę przyczepności przekaże część siły napędowej na tylne koła, nawet w stosunku 50:50.
Wybierając się w trudniejszy teren lepiej od razu załączyć blokadę napędu 4x4 przyciskiem po lewej stronie kierownicy.
Miękkie zawieszenie SorentoPrawdopodobnie nikt nie kupuje dużego i ciężkiego SUV-a, aby pokonywać nim odcinki specjalne na rajdach.
Owszem, do normalnej jazdy nada się znakomicie, zwłaszcza na dłuższych przejazdach autostradami, ale przy prędkości 130-140 km/h zawieszenie przy nagłej zmianie kierunku ruchu staje się nerwowe.
Zobacz też: SsangYong Korando - nowy SUV z Korei Jeżeli wolimy spokojniejszą jazdę to, ani układ kierowniczy z mocno działającym wspomaganiem, ani relatywnie miękkie nastawy zawieszenia nie będą słabą stroną tego modelu.
Trzeba jednak przyznać, że siła, z jaką należy nacisnąć pedał hamulca, aby skutecznie zwolnić jest zdecydowanie za duża. Może dla rosłego mężczyzny nie będzie to problem, ale w przypadku kobiety-kierowcy jak najbardziej!
Cennik i konkurencjaTestowa Kia Sorento 2.0 CRDi 4WD z pakietem „XL” i dodatkowo płatnym lakierem metalizowanym (2,5 tys. złotych) wyceniona została na 134 000 złotych.
W styczniu rabat na taki model, tyle, że z 2011 roku, wynosi 7 000 zł.
W wyposażeniu oprócz czołowych i bocznych airbagów znalazły się kurtyny powietrzne, systemy ABS, EBD (elektroniczny rozdział siły hamowania), BAS (wspomaganie hamowania), TCS (układ kontroli trakcji), ESC (system stabilizacji toru jazdy), DBC (kontrola zjazdu ze wzniesienia) oraz HAC (wspomagający pokonywanie stromych podjazdów).
Warto także wspomnieć o dwustrefowej klimatyzacji, radioodtwarzaczu z CD/MP3 (z wejściem AUX, USB, iPod), tempomacie, czy lampach przeciwmgielnych.
Dodatkowo wersja „XL” posiada w standardzie m.in. tylne lampy LED, przyciemniane szyby tylne, czujnik cofania oraz ksenonowe reflektory ze spryskiwaczami, które bardzo szybko zużywają cały płyn zgromadzony w zbiorniczku.
Co ciekawe Hyundai Santa Fe 2.0 CRDi 4WD w najdroższym pakiecie Executive, czyli model bardzo spokrewniony z testowym Sorento kosztuje 145 900 złotych, ale upust na model 2011 to aż 23 tys. zł.
Zobacz też: Jeep Grand Cherokee - teraz to prawie limuzynaWspomniany wcześniej Renault Koleos 2.0 dCi 150 4x4 w opcji wyposażeniowej Privilège jest trochę tańszy od Sorento, bo kosztuje tylko 112 600 złotych (po aktualnym rabacie 15 000 zł).
Koleos w tej wersji posiada już skórzaną tapicerkę, chociaż np. w aucie znalazło się dojazdowe koło zapasowe, a Kia Sorento posiada „pełnowymiarówkę” z aluminiową felgą obutą w oponę 235/60/18.
Plusy:- bardzo bogate wyposażenie,
- niezłe właściwości terenowe,
- wygodne i przestronne wnętrze.
Minusy:- nerwowe zachowanie powyżej 130 km/h,
- „głęboki” pedał hamulca.
Kia Sorento 2.0 CRDi 4WD - dane techniczneNadwozie: pięciodrzwiowe
Silnik: turbodiesel, 4 cyl., pojemność 1995 ccm
Moc i moment obrotowy: 150 KM/4000 obr./min.; 383 Nm przy 2000-2500 obr./min.
Skrzynia biegów i napęd: manualna, 6-biegowa; napęd na przednią oś, dołączany napęd na oś tylną
Przyspieszenie 0 do 100 km/h: 11,2 s
Prędkość maksymalna: 187 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 8,1/5,5/6,5 l/100 km
Wymiary (dł./wys./szer./rozst. osi): 4685/1755/1885/2700 mm
Masa własna : 1844 kg
Pojemność bagażnika: 528/1582 l
Cena auta testowego: 134 000 zł
Karol Biela