Testujemy: Alfa Romeo Giulietta - miss Italia - zdjęcia

Nadwozie Giulietty prezentuje się bardzo dobrze. fot. Bartosz Gubernat
Po awaryjnych modelach 145, 146 i 156, Alfie Romeo przypięto łatkę eleganckiej, ale niedopracowanej marki. Giulietta to drugi po MiTo model, który ma to zmienić. Włosi zapewniają, że tym razem do rozwiązań technicznych przyłożyli się tak samo jak do stylistyki. Efekt? Mammamia, magnifico automobile!

Alfa Romeo Giulietta na europejskim rynku pojawiła się w 2010 roku. Zastąpiła niezbyt udany model 147. Początkowo miała się nazywać 149. Następnie rozważano nazwę Milano. Giuliettą została w ostatniej chwili. Wybór, o czym wie niewielu kierowców, nie był przypadkowy. Nazwa nawiązuje do grupy samochodów, jakie Alfa Romeo z powodzeniem produkowała w latach 1954-1965. We współpracy z włoską firmą projektową Zagato, koncern wypuszczał na rynek prawdziwe cacka, które dzisiaj są jednymi z najbardziej poszukiwanych towarów kolekcjonerskich. Na szczęście nowy model stylistycznie także do nich nawiązuje.

Sportowe linie

Nadwozie nowej Giulietty wymiarami przypomina większość aktualnych samochodów klasy kompaktowej. Obłe linie, zwarta bryła i charakterystyczny dla włoskiej marki dziób nie pozwalają jednak pomylić jej z Volkswagenem Golfem czy Toyotą Auris. Stylistykę nowej Giulietty wielu znawców tematu porównuje do modelu 8C Competizione, produkowanego wspólnie z Maserati, co z pewnością dodaje autu splendoru.

Na zewnątrz Alfa zwraca uwagę przede wszystkim zwartą linią. Taki efekt osiągnięto m.in. dzięki rezygnacji z tylnych klamek, oraz klasycznego grilla. Wrażenie potęguje spora powierzchnia zderzaków. Sportowy charakter auta podkreślają duże przednie reflektory. Zarówno z tyłu jak i z przodu światła wyposażono w diody LED. Boczne kierunkowskazy oczywiście mają przezroczyste klosze.

Sześć silników: od 120 do 235 KM

Gama silników Alfy Romeo to sześć propozycji. Trzy to jednostki benzynowe. Najsłabsza o poj. 1,4-litra rozwija 120 KM mocy. W mocniejszej odmianie „Multiair” oferuje już 170 KM. Najwięcej, 235 KM włoskim inżynierom udało się wykrzesać z silnika TBi o poj. 1,75 l. Jednostki wysokoprężne to 105-konny 1,6 oraz dwulitrowe JTDM-2 w wersjach 140 i 170-konnej. Na polskim rynku jedna z najpopularniejszych wersji to 120-konne 1,4 i to właśnie ją postanowiliśmy przetestować.

Z najsłabszym silnikiem nowa Alfa jeździ przyzwoicie. Szczególnie w warunkach miejskich, gdzie w korku stado koni mechanicznych zmagazynowanych pod maską po prostu by się marnowało. W trasie też jest nieźle. 9,4 sekundy do setki i prędkość maksymalna na poziomie 195 km/h to wynik całkiem dobry. Zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę, że silnik ma tylko 1,4 litra pojemności a auto waży 1355 kilogramów.

Frajdę z jazdy zapewnia przede wszystkim obecność turbosprężarki, która nadrabia brak mocy znany z klasycznych, wolnossących jednostek 1,4. Znakomicie pracuje sześciobiegowa, manualna skrzynia Giulietty. Precyzyjną zmianę przełożeń ułatwia wygodny, krótki lewarek zwieńczony poręczną gałką w kształcie kuli.

Trzy tryby jazdy

Ciekawym rozwiązaniem jest system „Alfa D.N.A.”, pomagający dopasować pracę silnika i zawieszenia do warunków panujących na drodze. Ustawiając przełącznik w pozycji D (Dynamic) sprawiamy, że auto jest bardziej żwawe, a jego zawieszenie nieco twardsze. N (Normal) to tryb służący do jazdy miejskiej. Tryb All Weather oznaczony literą A przygotowano z myślą o trudnych, np. zimowych warunkach panujących na drodze. Jego uruchomienie oznacza wzmożoną aktywność systemów bezpieczeństwa i lepszą trakcję, oczywiście kosztem dynamiki.

Nowe skrzynie w Alfach MiTo i Giulietta

Według danych producenta Giulietta spala od 5,3 (w trasie) do 8,4 (miasto) litra benzyny na setkę. Delikatna jazda połączona ze zmianą przełożeń zgodnie ze wskazówkami wyświetlanymi na pulpicie, pozwala taki wynik bez problemu osiągnąć. Ale już szofer z ciężką nogą, korzystający z wyłącznie z trybu Dynamic nie powinien być zdziwiony, jeśli komputer pokładowy obliczy konsumpcję na poziomie 11-12 litrów na setkę. Cóż, przyjemność kosztuje.

Dobra robota

Jak Giulietta prezentuje się w środku? Tak samo dobrze, jak na zewnątrz. Zacznijmy od designu. Kokpit to połączenie miękkich materiałów, skóry i prawdziwego aluminium. W centralnej części umieszczono wyświetlacz i przyciski radioodtwarzacza. Poniżej przypominające bezpieczniki, przełączniki świateł przeciwmgielnych, czy guzik ryglujący zamki w drzwiach.

Na samym dole środkowej konsoli kierowca reguluje temperaturę, kierunek i siłę nawiewu klimatyzacji. Służą do tego trzy okrągłe pokrętła, wykończone aluminiowymi elementami. Multimedialna kierownica jest obszyta skórą. W testowanej wersji przeszycia wykonano czerwonymi nićmi. Majstersztyk. Podobnie jak znakomicie wyprofilowane, półskórzane fotele z logo Alfy Romeo wytłoczonym na wysokości pleców. Jakość materiałów jest bardzo dobra. Zarówno tapicerka, jak i plastiki są bardzo dobrej jakości. Wszystko świetnie spasowane, niewydające w czasie jazdy niepokojących odgłosów.

Miejsce? Z przodu jest go sporo, z tyłu już nieco mniej. Po maksymalnym odsunięciu przednich foteli w kierunku kanapy, wysoki pasażer dotyka kolanami oparcia. Wada? Niekoniecznie, to przecież auto segmentu C.

Morze możliwości

Testowany model to pośrednia wersja Distinctive wzbogacona o „Pakiet Sport 1”. W standardzie auto ma m.in. elektrycznie sterowane szyby i lusterka, komputer pokładowy, multimedialną kierownicę oraz automatyczną klimatyzację dwustrefową. Dopłaty nie wymaga też system Start&Stop, wyłączający silnik w czasie postoju, np. na czerwonym świetle.

Alfa Romeo Giulietta - ogłoszenia sprzedaży w Regiomoto.pl

Wspomniany pakiet kosztuje 2500 zł i zawiera 17-calowe alufelgi, sportowe zawieszenie, oraz aluminiowe wykończenie kokpitu i nakładki na pedały z tego samego materiału. Czerwone nici użyte do wykończenia kierownicy to kolejny z jego elementów.

Test Regiomoto - używana Alfa Romeo 156 1,9 JTD

Z ciekawszych dodatków, które można dokupić do Giulietty warto wymienić system audio firmy Bose (3500 zł), panoramiczny, elektrycznie sterowany dach (4500 zł), czy reflektory biksenonowe z funkcją AFS i spryskiwaczami (3850 zł). Jest też propozycja dla miłośników modelu 8C Competizione. To trójwarstwowy, perłowy lakier w kolorze czerwonym, zarezerwowany właśnie dla tego modelu auta. Ale Giuliettę też można nim prysnąć. Za dodatkowe 8000 zł.

W cenie Golfa

Według cennika najtańsza wersja nowej Alfy kosztuje 69900 zł. Tyle pieniędzy wystarczy na wóz z podstawowym silnikiem 1,4 TB i wersją wyposażenia Progression. Lepiej wyposażone auto z taką samą jednostką to minimum 77900 zł. Większa liczba dodatków i silnik 170-konny to wydatek rzędu 83900 zł. Topowa wersja Quadrifoglio Verde kosztuje 106900 zł. Pod maską ma 235-konny silnik benzynowy TBi. Ceny diesli zaczynają się od 80900 zł za wersję 105 konną. Auto z jednostką dwulitrową dysponującą mocą 140 KM i wyposażeniem Distinctive (takie jak w testowanej wersji) kosztuje 93900 zł. Dodatkowe 30 KM to tylko 2 tys. zł więcej.

Test Regiomoto - Alfa Romeo Giulietta Quadrifoglio Verde

Dla porównania Volkswagen Golf 1,4 TSI (122 KM) to minimum 68860 zł, a 1,6 TDI (wersja 90-konna) – 71160 zł. W nowym Fordzie Focusie najbardziej zbliżona jednostka benzynowa to 1,6 Duratec o mocy 125 KM. Cena pięciodrzwiowego auta z takim silnikiem to minimum 65200 zł. 115-konny Focus 1,6 TDCi kosztuje minimum 76500 zł. Ceny Toyoty Auris z 1,6-litrowym silnikiem o mocy 132 KM zaczynają się od 65600 zł, a najtańsza wersja 1,4 D4D to 68500 zł.

Hybrydowa Toyota Auris - test Regiomoto

Na tle konkurencji, cenowo Giulietta wypada więc całkiem nieźle. A ponieważ stylistyką wręcz nokautuje rywali, można uznać ją za bardzo ciekawą propozycję.

ALFA ROMEO GIULIETTA 1,4 TURBO
Nadwozie i liczba miejsc: pięciomiejscowy hatchback
Pojemność silnika: 1368 ccm
Moc silnika: 120 KM
Rodzaj paliwa: benzyna bezołowiowa
Liczba i układ cylindrów: 4 - rzędowo
Turbina: tak
Maks. moment obrotowy (Nm/ obr/min.): 206/1750
Skrzynia biegów: manualna, sześciobiegowa
Napęd: przedni
Przyspieszenie 0-100 km/h: 9,4 sek.
Prędkość maksymalna: 195 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 8,4 / 5,3 / 6,4 l / 100 km
Emisja CO2: 149g/km
Norma emisji spalin: Euro 5
Wymiary (dł./wys./szer.): 4351/1465/1798 mm
Rozstaw osi: 2634 mm
Masa: 1355 kg
Pojemność zbiornika paliwa: 60 l
Cena testowanego egzemplarza: 80 000 zł


Plusy
- niepowtarzalna stylistyka
- znakomite wykończenie
- świetne właściwości jezdne
- rozsądna cena


Minusy
- nieprecyzyjny czujnik temperatury powietrza
- kiepska widoczność do tyłu

Bartosz Gubernat
fot. Bartosz Gubernat

Brak komentarzy