Nowy Fiat 500 to następca auta, które w latach 60-tych i 70-tych minionego stulecia zmotoryzowało słoneczną Italię. Nuova 500 na rynku zadebiutował w lipcu 2007 roku i od tej pory jest jednym z najpopularniejszych maluchów na europejskim rynku.
Samochód powstaje w fabryce w Tychach. W 2008 roku zdobył prestiżowy tytuł Europejskiego Samochodu Roku 2008 (European Car of the Year 2008). Na polskim rynku „pięćsetka” oferowana jest z benzynowymi silnikami o poj. 900 ccm (to właśnie TwinAir) oraz 1,2, i 1,4 l. Ofertę uzupełnia 1,3-litrowy diesel. Najnowszą propozycją jest dwucylindrowa, turbodoładowana 900-ka, którą postanowiliśmy przetestować.
Spalanie zależy od kierowcy
Włoscy inżynierowie z Fiata postanowili ograniczyć spalanie i emisję CO2. Dzięki zastosowaniu innowacyjnej technologii hydraulicznego sterowania pracą zaworów nie odbija się to na osiągach maleńkiego auta. Małą pojemność rekompensuje turbina, która pomaga żwawo rozpędzać okrągłego malucha. Bez większych trudności auto przyspiesza do ok. 120-130 km/h. Co ciekawe, jest przy tym całkiem nieźle wyciszone. Osiąganie wyższych prędkości nie przychodzi już tak łatwo. Wóz jest wówczas podatny na silniejsze podmuchy wiatru i nie zachęca do osiągnięcia deklarowanej przez producenta bariery 173 km/h.
Spalanie według producenta w cyklu mieszanym powinno wynieść 4,1, a na trasie 3,7 litra na 100 km. Sprawdziliśmy - da się to osiągnąć. Ale tylko dzięki bardzo delikatnej jeździe z załączonym trybem ECO, obniżającym moment obrotowy ze 145 do 100 Nm. Spokojna jazda bez trybu ECO to spalanie o ok. 1-2 litry większe.
Kierowca z ciężką nogą nie powinien być jednak zaskoczony, kiedy komputer pokładowy wskaże spalanie na poziomie 10 litrów. Taką wartość także udało nam się osiągnąć, ale wtedy pozostali kierowcy ruszający ze skrzyżowania mogli tylko wąchać spaliny sprytnego Fiacika.
Na pochwałę zasługuje precyzyjna skrzynia biegów z lewarkiem w kształcie kuli bilardowej. Podczas testu nie było problemów ze zmianą przełożeń. A z tym mieliśmy do czynienia w większej Linei.
Ach ten kokpit
Wnętrze pięćsetki jest po prostu ładne i oryginalne. Kolorystyka i kształt deski rozdzielczej nawiązują do protoplasty. Kokpit wykonany z lśniącego plastiku jest przejrzysty i czytelny. Radioodtwarzcz i panel sterowania klimatyzacją zajęły jego centralną część, dzięki czemu są w zasięgu ręki kierowcy. Kierownica i zestaw wskaźników to także nawiązanie do udanej przeszłości. Przyzwyczajenia wymagają przyciski opuszczające i podnoszące szyby. Podczas gdy odruchowo szuka się ich na drzwiach, włosi znaleźli dla nich inna lokalizację, po sąsiedzku z lewarkiem zmiany biegów.
Z przodu miejsc jest sporo, a wysoka pozycja za kierownicą to duży plus, szczególnie dla niskiego kierowcy. Tylna kanapa jest tu jednak tylko dla zasady. Wygodnie zmieszczą się na niej tylko dzieci albo kilka siatek z zakupami. Podczas dłuższej podróży dorosły, wysoki pasażer mógłby nabawić się tu klaustrofobii i bolesnego usztywnienia kolan. Zaznaczmy jednak, że długodystansowe podróże nie są głównym zadaniem Fiata 500. Włoski maluch ma wygodnie mknąć przez zatłoczone miasto i z tego zadania wywiązuje się bez zarzutu.
Wyposażenie i ceny
W podstawowej wersji Pop Fiat 500 nie grzeszy bogatym wyposażeniem. Standardem są tu co prawda immobiliser, centralny zamek, wspomaganie kierownicy, ABS oraz przednie i boczne poduszki powietrzne, ale np. klimatyzacja wymaga już dopłaty. Podobnie jak światła przeciwmgielne i chromowane elementy wykończenia wnętrza i nadwozia. Testowana wersja Lounge miała te dodatki w standardzie. A oprócz nich także piętnastocalowe alufelgi, skórzaną kierownicę z obsługą radia i panoramiczny, szklany dach.
W najtańszym wydaniu 500-ka TwinAir kosztuje 49 000 zł. Testowana wersja to wydatek na poziomie 58 650 zł. Za najtańszego diesla trzeba zapłacić 62 000 zł. Najtańsza opcja to Fiat 500 z benzynowym silnikiem 1,2 o mocy 69 KM. Jego cena wyjściowa to 43 000 zł. Cóż nie są to ceny dostosowane do oczekiwań Polaków - i to tych, którzy decydują się na zakup nowych samochodów.
Konkurenci z segmentu miejskich aut są znacznie tańsi od 500-tki i mają pięciodrzwiowe a nie trzydrzwiowe nadwozie. Dla porównania Opel Agila 1,0 z centralnym zamkiem, elektrycznymi szybami i klimatyzacją kosztuje 44 490 zł. Znacznie tańsza będzie Skoda Fabia, którą z 60-konną jednostką 1,2 w najtańszej wersji można mieć już za 33 900 zł. Na Subaru Justy z litrową, 70-konną jednostką trzeba przygotować minimum 48 370 zł. Tylko o dwa tysiące złotych będzie tańszy Volkswagen Polo z 1,2 litrowym, 60-konnym silnikiem benzynowym.
Wszystkie te samochody nie mają jednak tyle stylu co 500-tka ani nowatorskiego silnika TwinAir.
Plusy
- nowoczesny silnik
- oryginalna stylistyka
- wysoka jakość wykończenia
Minusy
- kiepska widoczność do tyłu
- symboliczna ilość miejsca z tyłu
- wysokie spalanie przy dynamicznej jeździe
- wysoka cena
Fiat 500 Twinair - dane techniczne
Nadwozie i liczba miejsc: trzydrzwiowy, czteromiejscowy hatchback
Pojemność silnika: 875 ccm
Maks. moment obrotowy: 145 Nm / 1900 obr/min
Moc: 85 KM
Rodzaj paliwa: benzyna
Liczba cylindrów: 2
Turbina: tak
Skrzynia biegów: manualna pięciobiegowa
Napęd: przedni
Przyspieszenie 0-100 km/h: 11,5 sek.
Prędkość maksymalna: 173 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 4,9 l / 3,7 / 4,1 l/100 km
Wymiary (dł./wys./szer.): 3546 / 1488 / 1627 mm
Rozstaw osi: 230 cm
Masa: 1005 kg
Pojemność zbiornika paliwa: 35 l
Cena testowanego egzemplarza: 58 650 zł
Bartosz Gubernat
Komentarze (8)