Pierwsza generacja Fiata Scudo na rynku zadebiutowała w 1995 roku. Auto mające zawojować klasę vanów powstało we współpracy z PSA jako model bliźniaczy dla Peugeota Experta i Citroëna Jumpy. Od początku było oferowane w wersji dostawczej, oraz osobowej (Panorama). W 2004 Scudo przeszło delikatny lifting, a od stycznia 2007 roku dostępna jest jego kolejna generacja. Warto wspomnieć, że zaraz po debiucie zdobyła tytuł samochodu dostawczego roku. Auto zostało powiększone i zyskało nowe silniki. Dostępne jest wersji do zabudowy, dostawczej i osobowej. W palecie silników pojawiła się właśnie nowa jednostka, 163-konny MultiJet, którą postanowiliśmy przetestować.
Zobacz też: Fiat Scudo Panorama 2.0 Multijet 163 KM - zdjęcia z testu
Sporo mocy, umiarkowany apetyt
Wrażenia z jazdy są całkiem przyjemne. W wersji Panorama 163-konne Scudo jest dynamiczne i komfortowe. Mimo sporych wymiarów i sięgającej dwóch ton masy własnej, dobrze się prowadzi. Panowanie nad kierownicą jest łatwe nawet podczas szybkiego pokonywania ostrych zakrętów.
Test Regiomoto.pl - Volkswagen Transporter 2,0 TDI
Jedyny minus to szum, jaki przy większych prędkościach towarzyszy pasażerom podróżującym w tylnej części kabiny. Skrzynia biegów spisuje się na minus czwórkę. O ile rozsądnie zestrojone przełożenia pozwalają w dłuższej trasie zwolnić rękę z lewarka, to częsta zmiana biegów w mieście bywa denerwująca. Dlaczego? Bo dźwignia nie zawsze pracuje precyzyjnie, a na początku trudno wyczuć, kiedy wrzucamy luz.
Średnie spalanie deklarowane przez producenta to 7,1 l w cyklu miejskim. I taką wartość rzeczywiście można osiągnąć. Warunek? Bardzo spokojna jazda. Ale kierowca z ciężką nogą nie powinien być zaskoczony, kiedy wyświetlacz komputera pokładowego pokaże wartości zbliżone do 10 litrów na setkę. W trasie udało nam się zejść w okolicę sześciu litrów, co przy takiej mocy i masie jest wynikiem całkiem dobrym.
Dużo schowków i miejsca
Wnętrze Scudo Panoramy jest przede wszystkim przestronne. W testowanej wersji mieliśmy do dyspozycji aż osiem wygodnych miejsc siedzących. Sześć z nich to pojedyncze fotele ustawione w dwóch rzędach, w formie trzyosobowych kanap. Są wygodne a dzięki zachowaniu rozsądnej odległości pomiędzy drugim, a trzecim rzędem, bez problemu mieszczą rosłych pasażerów. Dostęp do ostatniego rzędu wymaga złożenia skrajnego fotela ze środkowego zestawu, ale na szczęście jest to bajecznie łatwe i trwa zaledwie kilka sekund.
Sporo miejsca jest także z przodu. Tutaj na pochwałę zasługuje mnogość praktycznych schowków. Dwa z nich znajdziemy nad głowami kierowcy i pasażera. Kolejne włosi zaprojektowali po sąsiedzku z drzwiami, po prawej i lewej stronie kokpitu, na wysokości kolan. Nad nimi po obu stronach mamy uchwyty na napoje. W górnej części kokpitu jest jeszcze duży koszyczek, np. na dokumenty i telefon komórkowy.
Dobrą ocenę wnętrza nieco obniżają zbyt twarde plastiki. O ile skórzany lewarek i kierownica prezentują się całkiem ładnie, poszycie kokpitu i przełączniki mogłyby być miększe i milsze w dotyku. Przynajmniej w wersji osobowej.
Pracowity czujnik
Testowana wersja executive jest nieźle wyposażona. Standardem są tu m.in. przednie poduszki powietrzne, system ESP, ABS z EBD, elektrycznie sterowane szyby z układem zapobiegającym przycięciu palców oraz klimatyzacja automatyczna, dwustrefowa. Dopłaty nie wymaga też tempomat, komputer pokładowy, radioodtwarzacz CD sterowany z kierownicy czy ogrzewanie webasto.
Są także czujniki zmierzchu i deszczu. O ile pierwszy z nich działa bez zarzutu, praca drugiego potrafi być uciążliwa. W czasie lekkiego deszczu wycieraczki działają zbyt intensywnie, często wręcz hamując na prawie suchej szybie. Szczegół, ale denerwujący. Na zewnątrz auto może pochwalić się pakietem Look, zawierającym częściowo lakierowane zderzaki, osłony zawiasów i światła przeciwmgielne. Są także szesnastocalowe alufelgi oraz pełnowymiarowe koło zapasowe. Niestety Fiat nie oferuje do tego modelu np. oryginalnych chlapaczy.
Osobowy najdroższy
Ceny Fiata Scudo zalezą przede wszystkim od wersji nadwozia. Np. Pianale, czyli sama kabina z tylną częścią przygotowaną do zabudowy kosztuje 89 tys. zł brutto. Pod maską ma dwulitrowego diesla, ale w wersji 128-konnej. Za Panoramę z takim samym silnikiem, ale w wersji trzymetrowej i wyposażeniem „Family” zapłacimy niecałe 110 tys. zł. Wersja dłuższa ze słabszym silnikiem to minimum 112 tys. zł. Testowany egzemplarz kosztuje ok. 135 tys. zł. Ceny bliźniaków - Citroena Jumpy i Peugeota Experta są bardzo podobne.
Testujemy: Fiat Freemont 2,0 Diesel
Wśród pozostałych konkurentów należy wymienić przede wszystkim Renault Trafic i Opla Vivaro. Ceny pierwszego z nich w wersji osobowej z dwulitrowym dieslem zaczynają się od 106 tys. zł. Za Opla Vivaro trzeba zapłacić minimum 108 tys. zł. Auto jest jednak dostępne tylko z silnikiem 2,0 o mocy 90 lub 115 KM.
Opel Vivaro i Renault Trafic z fabryki w Wielkiej Brytanii
Czy zatem Scudo to dobry wybór? Dla dużej rodziny, albo firmy przewożącej pasażerów z pewnością tak. Przewaga tego samochodu nad bezpośrednimi konkurentami w klasie wynika przede wszystkim z mocnego silnika, który jest w stanie przyzwoicie napędzać dwie tony. Druga sprawa to cena, która jest podobna do wielu samochodów kombi klasy średniej. Owszem, z pewnością Volkswagen Passat, Ford Mondeo czy Toyota Avensis to auta bardziej reprezentacyjne i dopieszczone, ale czy to wystarczający powód, aby gnieść się na ciasnej kanapie w czasie wakacyjnej podróży nad morze albo w góry? Kto ma trójkę dzieci i psa, zapewne nie będzie długo zastanawiał się nad odpowiedzią na to pytanie.
FIAT SCUDO PANORAMA 165 Multijet
Nadwozie i liczba miejsc: van, 8 miejsc
Pojemność silnika: 1997 ccm
Moc silnika: 163 KM
Rodzaj paliwa: olej napędowy
Liczba cylindrów: 4
Turbina: tak
Maks. moment obrotowy (Nm/ obr/min.): 340/2000
Skrzynia biegów: manualna, sześciobiegowa
Napęd: przedni
Przyspieszenie 0-100 km/h: 11,6 sek.
Prędkość maksymalna: 170 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 8,3/6,4/7,1 l / 100 km
Wymiary (dł./wys./szer.): 5135/1980/1895 mm
Rozstaw osi: 3122 mm
Masa: 1969 kg
Pojemność zbiornika paliwa: 80 l
Cena testowanego egzemplarza: 135 600 zł
Plusy
- przestronne wnętrze
- przesuwne drzwi po obu stronach nadwozia
- dynamiczny silnik
- przyzwoite osiągi
Minusy
- twarde plastiki
- zbyt czuły czujnik deszczu
- brak oryginalnych chlapaczy
- skrzynia biegów
Bartosz Gubernat
fot. Bartosz Gubernat
Komentarze (5)