Produkcja Volkswagena Passata piątej generacji ruszyła w 1996 roku. Na początku samochód był oferowany wyłącznie w wersji sedan. Kombi dołączyło do niego rok później. W 1997 roku VW Passat zdobył drugie miejsce w plebiscycie Car Of The Year.
Zobacz: Volkswagen Passat 1.9 TDI B5 Variant - zdjęcia
W 2000 roku auto przeszło lifting. Zmiany polegały przede wszystkim na przeprojektowaniu przedniej części nadwozia, zmianie tylnych lamp i zintegrowaniu podłokietnika z tunelem środkowym.
Czteroletni Volkswagen Passat B6 2,0 FSI - test Regiomoto
Kupując używanego Volkswagena Passata postaraj się przede wszystkim zweryfikować jego historię. Szukaj samochodu bezwypadkowego, bo tylko takie auta nie są podatne na korozję.
W miarę możliwości sprawdź w ASO historię serwisową. Dotyczy to szczególnie aut zza zachodniej granicy, które tam dostępne są z przebiegami rzędu 300-400 tys. km, a na nasze giełdy trafiają ze wskazaniami nawet połowę niższymi.
Przyjrzyj się dokładnie przedniemu zawieszeniu, które jest bardzo delikatne (konstrukcja wielowahaczowa), a jego naprawa przy użyciu markowych podzespołów może kosztować kilka tysięcy złotych.
Polecane silniki - postaw na turbo
Gama silników Volkswagena Passata B5 w wersji sprzed liftingu to jednostki benzynowe o poj. 1,6, 1,8, 2,3 i 2,8 litra, oraz diesle: niezmordowany 1,9 oraz 2,5 litrowy V6.
Po 2000 r. wzbogacono ją m.in. o dwulitrowe jednostki benzynowe i wysokoprężne, a w silnikach 1,9 TDI zaczęto stosować pompowtryskiwacze. My do testu wybraliśmy 1,9 TDI w wersji 110-konnej (bez pompowtryskiwaczy), która wśród użytkowników uchodzi za najmniej awaryjną i co z tym idzie, jest najbardziej poszukiwana na rynku wtórnym.
Naszym zdaniem najlepsze wersje silnikowe to 110- i 130-konne jednostki napędowe 1,9 TDI oraz benzynowe 2,0 i turbodoładowane 1,8.
Nieśmiertelny 1.9 TDI - 100 tys. km bez poważniejszych awarii
Testowany egzemplarz to Volkswagen Passat Variant z 1999 roku. Auto do tej pory przejechało 241 tys. km. Jak zapewnia właściciel, który zrobił nim już 100 tys. km, bez poważniejszych awarii. Po drodze zdarzały się jedynie drobne usterki. Konieczna była m.in. wymiana przepływomierza. Auto nagle zaczęło tracić moc, niechętnie reagowało na wciskanie pedału gazu. Naprawa i części kosztowały ok. 350 zł.
Dwukrotnie konieczna była też wymiana wszystkich ośmiu przednich wahaczy. To jeden ze słabych punktów VW Passata B5. W testowanym aucie zastosowano markowe zamienniki, które wraz z wymianą kosztowały 2200 zł. Na rynku można jednak kupić znacznie tańsze części. Jak sprawdziliśmy, ceny kompletu naprawczego zaczynają się już od 650-700 zł.
W cyklu miejskim 110-konny silnik Diesla zadowala się 7-7,5 litrami oleju napędowego. Poza miastem jadąc delikatnie można zejść poniżej 5 litrów. W cyklu mieszanym jazda z włączoną klimatyzacją to jednak ok. 6,5-7 litrów na setkę. Samochód jest ciężki, dlatego jego osiągi nie powalają na kolana. 11,4 sek. do setki i prędkość maksymalna na poziomie niecałych 200 km/h to jednak wynik całkiem przyzwoity.
Wnętrze - dopracowane
Obok silnika największą zaletą Passata jest jakość i spasowanie materiałów użytych do wykonania wnętrza. Kokpit i tapicerka drzwi są miękkie i przyjemne w dotyku. Mimo 12 lat skórzane boczki foteli trzymają się całkiem nieźle.
Drobne uwagi można mieć jedynie do stylistyki, która jak w większości Volkswagenów z lat 90-tych jest bardzo konserwatywna. W odróżnieniu od szóstej generacji Passata tu podczas jazdy nic jednak nie trzeszczy. Wygląda na to, że budując Passata B5 inżynierowie z Wolfsburga nie wiedzieli jeszcze, że za kilka lat do Europy dotrze kryzys ekonomiczny.
Na brak miejsca w kabinie nie można narzekać. Na pochwałę zasługuje także duży i foremny bagażnik, który w razie potrzeby można powiększyć do 1500 litrów. To jeden z lepszych wyników w tej klasie.
Nadwozie - zapomnij o korozji
Mimo dwunastu lat eksploatacji nadwozie testowanego VW Passata jest w znakomitej kondycji. Nigdzie nie widać nawet najmniejszych oznak korozji, a regularnie myty i pastowany lakier jest w znakomitej kondycji. Z trudem otwierają się przednie drzwi od strony kierowcy, w których należałoby wymienić zużytą klamkę.
Nieciekawie prezentują się także zabrudzone od środka przednie reflektory. To według wielu użytkowników Volkswagena Passata standard po przejechaniu 180-200 tys. km.
Godny uwagi na tle konkurentów
Na rynku samochodów używanych piąta generacja Volkswagena Passata konkuruje z trzecimi generacjami Forda Mondeo i Opla Vectry oraz VI i VII generacją Hondy Accord, a nawet Mercedesem klasy E W210, czyli popularnym okularem.
Naszym zdaniem w tym towarzystwie jest najrozsądniejsza propozycją. Ceny B5-ki z 1,9 litrowym dieslem zaczynają się już od ok. 12-13 tys. zł, ale na naprawdę zadbany egzemplarz trzeba przygotować minimum 15-17 tys. zł.
Używany Ford Mondeo MKIII - test Regiomoto
Największym problemem może okazać się znalezienie VW Passata B5 w wersji wysokoprężnej z prawdziwym przebiegiem poniżej 200 tys. km. Zważywszy na trwałość tego auta śmiało można rozważyć jednak nawet zakup egzemplarza, który przejechał do tej pory 250 tys. km.
W autach z większym przebiegiem regeneracji może wymagać już turbosprężarka, a jeśli poprzedni właściciel o to nie zadbał, szybko trzeba będzie wymienić także sprzęgło i prawdopodobnie koło dwumasowe. A to może oznaczać wydatek rzędu kilku tysięcy złotych.
Zobacz również:
Najciekawsze propozycje na rynku samochodów używanych
Kupujesz używane auto? Sprawdź, jak rozpoznać wóz po wypadku
Wojciech Rak, serwis Volkswagena ASO Król&Knapik Rzeszów:
- Piąta generacja Volkswagena Passata to jedna z najbardziej udanych wersji tego modelu. Auto jest mało awaryjne i regularnie przeglądane nie powinno sprawiać właścicielowi większych kłopotów. Nie oznacza to jednak, że nie ma słabszych punktów.
To przede wszystkim aluminiowe, wielowahaczowe przednie zawieszenie. W naszych warunkach drogowych zdarza się, że poszczególne podzespoły trzeba wymieniać tu nawet co pół roku. Najbardziej opłaca się wymieniać cały zestaw. Za ok. 2 tys. zł oprócz wahaczy dostajemy tu końcówki drążków kierowniczych i śruby.
W B5-ce zdarzają się także kłopoty z króćcem przy pompie podciśnieniowej. Po pewnym czasie spada siła wspomagania w układzie hamulcowym, co objawia się twardym pedałem. Koszt naprawy w ASO to ok. 1500 zł. W układzie hamulcowym lubią się zapiekać tłoczki, a tarcze od wewnętrznej strony pokrywają się warstwą rdzy.
Zdarzają się jeszcze problemy z utratą mocy i dynamiki. Najczęściej odpowiada za to uszkodzony przepływomierz. Na wymianę trzeba przygotować ok. 600 zł.
W autach eksploatowanych głównie w mieście czasami przyciera się cięgno turbosprężarki. Jeśli nie pomaga smarowanie w niektórych przypadkach naprawa kończy się regeneracją turba. Wielokrotnie klienci przyjeżdżali do nas też z zaciętymi zamkami, do których trzeba dostać się rozbierając tapicerkę.
VOLKSWAGEN PASSAT 1,9 TDI
Pojemność silnika: 1896 ccm
Moc: 110 KM
Skrzynia biegów: manualna, pięciobiegowa
Przyspieszenie 0-100 km/h: 11,4 sek.
Prędkość maksymalna: 196 km/h
Zużycie paliwa (miasto/trasa/cykl mieszany): 7,5 / 5,5 / 7,0 l / 100 km
Pojemność bagażnika: 465/1500 l
Wymiary (dł./szer./wys.): 4675/1740/ 1459 mm
Rozstaw osi: 2703 mm
Średnie części zamiennych: ASO (zamiennik)
Rozrząd – komplet: 488 zł (258 zł)
Tarcze hamulcowe – przód: 258 szt. (105 zł szt.)
Klocki hamulcowe – przód: 331 zł (135 zł)
Sprzęgło – komplet z kołem dwumasowym: 3929 zł (2100 zł)
Amortyzator przedni: 518 zł (145 zł)
Komplet przednich wahaczy (8 szt.): 4860 zł (645–1800 zł)
Przepływomierz: 538 zł (270 zł)
Turbosprężarka: 3540 zł (2500 zł)
Bartosz Gubernat
Komentarze (2)