Woda w układzie paliwowym - uważaj zimą, bo nie odpalisz silnika!

Na wodę w paliwie powinni szczególnie uważać posiadacze aut na autogaz.
Zimą zagrożeniem dla auta jest nie tylko śnieg i mróz. Problemem jest również woda zbierająca się w układzie paliwowym.

Każdy zbiornik na paliwo w aucie nie jest superszczelny. Jeśli nie jest w pełni wypełniony benzyną albo olejem napędowym, to wolne miejsce zajmuje powietrze, które z kolei zawiera parę wodną. Jeśli pojazd jest eksploatowany w warunkach dużej zmiany temperatur – tak jak ma to miejsce zimą – to para wodna zamienia się w wodę. Woda zawarta w paliwie jest szkodliwa dla silnika i całego układu paliwowego.


- Zimą obecność wody w paliwie oznacza przede wszystkim trudności w uruchomieniu silnika. Przy obecnie panujących silnych mrozach woda tworzy w układzie paliwowym lodowe korki zatykające drogę paliwu – tłumaczy Adam Kowalski, mechanik ze Słupska.

Ale nawet jeśli woda nie zamarzni,e to w dłuższym okresie czasu nasze auto odczuje jej zgubny wpływ. Bo ze zbiornika paliwo zanieczyszczone wodą wędruje poprzez pompę paliwa, przewody, filtr do wtryskiwaczy i wreszcie do komory spalania. Wszędzie pozostawia po sobie ślad w postaci korozji.

Zimą tankuj do pełna

Zazwyczaj najszybciej korozja spowodowana obecnością wody w paliwie objawia się w baku. Woda jako ciecz cięższa od benzyny i oleju napędowego osadza się na samym dnie baku.

- Po jakimś czasie kierowca jest zdziwiony, że zbiornik paliwa w jego aucie przecieka i zastanawia się, co go przedziurawiło. Najczęściej winę ponosi właśnie woda – mówi Kowalski.

Zobacz też: Akumulator samochodowy - jak kupić i kiedy? Poradnik

Na wodę w zbiorniku paliwa powinni szczególnie uważać posiadacze aut z silnikami zasilanymi autogazem. Wielu z nich, dla oszczędności, jeździ z minimalną ilością benzyny w baku, potrzebna tylko do uruchomienia silnika.

- Niemal pusty zbiornik paliwa to idealne warunki dla korozji, a zimą do zatykania układu paliwowego lodem. Jeśli już do tego dojdzie gdzieś w przewodach paliwowych, to jedynym sposobem na uruchomienie silnika zima jest wstawienie auta do ciepłego pomieszczenia lub poczekanie na odwilż – zaznacza mechanik.

Dlatego co kilka tankowań warto dolać do zbiornika paliwa środka wypierającego wodę z benzyny (takie uszlachetniacze do paliwa są dostępne w każdej stacji benzynowej).

- Ale wystarczy też dodać trochę zwykłego denaturatu – twierdzi Adam Kowalski.

Diesle w zagrożeniu

Na spore kłopoty z wodą w paliwie narażeni są posiadacze samochodów z silnikami wysokoprężnymi. Jeżeli w baku znajdzie się niepełnowartościowy olej napędowy, to wówczas kryształki lodu mogą zapchać układ paliwowy i spowodować unieruchomienie silnika.

- Lepiej wtedy nie odpalać go na siłę. Jeśli po dwóch trzech razach nie zaskoczy, to dajmy sobie spokój, bo woda może się dostać do cylindrów, co dla diesla nie jest dobre – mówi mechanik ze Słupska.

Jedyną radą jest odholowanie auta do ciepłego pomieszczenia. Konieczna jest też wymiana filtrów paliwa i odpowietrzenie układu paliwowego.

Zobacz także: Zgubiłeś kluczyki do samochodu? Sprawdź jak je dorobić poza ASO

Przyczyną kłopotów z rozruchem silnika Diesla zimą może być też parafina wytrącająca się w niskich temperaturach z niepełnowartościowego oleju napędowego. Co prawda zimą na stacjach paliw musi być sprzedawany olej napędowy, który wytrzymuje temperatury do minus 20-25 stopni Celsjusza, ale czasem jest jeszcze zimniej, a do tego dochodzą wspomniane kłopoty z wilgocią.

Zatem lepiej zabezpieczyć się samemu kupując depresator, czyli specjalny środek zapobiegający wytrącaniu się parafiny. Takie uszlachetniacze do paliwai są dostępne na każdej stacji benzynowej. Należy go dolewać przy każdym tankowaniu. Uwaga! Dodanie depresatora już po zapchaniu się układu paliwowego nic nie daje i wtedy pozostaje tylko przeczyszczenie całego układu

Wojciech Frelichowski

  • Portret użytkownika Anonymous
    31.03.2012, 08:59 |
    Sedat
    Hi, this is a comment.To deelte a comment, just log in, and view the posts' comments, there you will have the option to edit or deelte them.
  • Portret użytkownika Anonymous
    07.03.2012, 03:51 |
    131622
    A spróbuj wymieszać naftę z wodą. Alkohol się z nią wymiesza i zamiast lód zapychać filtr mieszanina popłynie dalej i się spal,i a dodatek rzędu 0,2l na 50l paliwa nie zrobi krzywdy silnikowi. Nafta rozpuszcza za to parafinę której denaturat nie rusza....