Zaświadczenie policji nic dla diagnosty nie znaczy

Przegląd techniczny samochodu, fot. W. Wojtkielewicz
Przegapiłeś termin badania technicznego swego samochodu? To błąd, bo bez ważnego wpisu w dowodzie rejestracyjnym jechać nie możesz.
- Jak mam zdobyć pieczątkę  badania technicznego auta, jeśli nie mogę dojechać nim nawet do stacji diagnostycznej? Od urzędnika słyszałem, że jechać nie można, że trzeba pilnować terminów badań - denerwuje się pan  Wiesław z Janikowa.
- Ten, kto nie dopełni obowiązku przeglądu technicznego formalnie ma pojazd wyłączony z ruchu. Dlatego we właściwym urzędzie musi pobrać tymczasowe tablice rejestracyjne, zamontować je i wtedy może jechać do stacji diagnostycznej -
wyjaśnia Waldemar Winter, dyrektor Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta Bydgoszczy.

Zobacz też: Badania techniczne pojazdów - ile kosztują i na czym polegają

Dyrektor przyznaje jednak, iż w praktyce nikt nie zgłasza się do urzędu po tablice czasowe. To oznacza, że ryzykują dojazd do stacji badania pojazdów.

Kierowca musi jednak wiedzieć, że jadąc takim samochodem do stacji diagnostycznej, może być uczestnikiem kolizji lub wypadku drogowego. A wtedy żaden ubezpieczyciel nie wypłaci mu odszkodowania. Pojazd był przecież wyłączony z ruchu.

Co jednak, gdy decydujemy się na jazdę, po drodze nie spotyka nas żadne nieszczęście, ale zatrzymuje nas patrol policji?

Policja zatrzymuje wtedy dowód rejestracyjny i wystawia stosowne pokwitowanie.
- Sęk w tym, że pokwitowanie nie spełnia wymogów identyfikacji pojazdu - tłumaczy Waldemar Winter. - Takie już są przepisy. Zatem na tej podstawie diagnosta nie może przystawić swej pieczątki i złożyć podpisu.  Nie ma wyjścia - kierowca musi udać się do właściwego urzędu komunikacji. Tam otrzymuje czasowe tablice rejestracyjne, montuje na pojeździe i wtedy może jechać.
Urząd wyda tablice, ale skasuje za to 18,5 zł. 

Niektórzy, by uniknąć wszelkiego ryzyka, wolą załadować pojazd na lawetę i dowieźć
do stacji, choć to o wiele droższe rozwiązanie.

(M)
  • Portret użytkownika Anonymous
    20.02.2012, 08:07 |
    Angela
    Ten artykuł to prowadzanie kierowców w błąd. Jak policja zabierze dowód rejestracyjny, to jedzie się na stację i stacja diagnostyczna wystawi zaświadczenie, potwierdzają w nim przejście badań technicznych na okres 1 roku, ale zaświadczenie jest ważne...
  • Portret użytkownika Anonymous
    18.02.2012, 17:44 |
    Nissan Sunny
    Dokonując przeglądu technicznego w stacji diagnostycznej w Międzyrzeczu przy wieży ciśnień nie przegapisz terminu przeglądu. Uprzejmie przypominają listownie o zbliżającym się terminie, unikniesz kłopotu przez zapomnienie.
  • Portret użytkownika Anonymous
    17.02.2012, 11:48 |
    corsa1950
    Wobec takiego prawa to Policja powinna natychmiast być wyposażona w inne druki pokwitowań które pozwalały by na identyfikacje pojazdu bo taka sytuacja wprowadza niepotrzebną złość i diagności muszą tę agresję,złość wręcz awanturę od klienta odebrać i ......