Nowy egzamin na prawo jazdy. Nikt go nie chce

- Bardzo stresuję się tym nowym egzaminem - mówi Angelika Halicka fot A. Chomicz
Trudniejszy test miał obowiązywać już od połowy lutego. Ministerstwo jednak zdecydowało, że chce przesunąć ten termin. Bo nikt nie jest do niego przygotowany - ani kursanci, ani ośrodki egzaminacyjne.
Chcę jak najszybciej skończyć naukę jazdy, by zdążyć podejść do egzaminu na starych zasadach - mówi Angelika Halicka, kursantka z Białegostoku. Takich jak ona jest więcej. Do białostockich szkół nauki jazdy zgłasza się coraz więcej chętnych. - W porównaniu z jesienią w 2010 roku liczba naszych kursantów podwoiła się - przyznaje Andrzej Mruczek, instruktor z OSK Auto Sukces.

Więcej szczegółów nt. przesunięcia egzaminów: Nowe egzaminy na prawo jazdy dopiero od 2013 r. Minister potwierdza

Kolejki ustawiają się także w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Białymstoku.- Od miesiąca dziennie egzaminujemy 250 osób - mówi Ryszard Stankiewicz, egzaminator nadzorujący w białostockim WORD.

Wszystko przez to, że kandydaci na kierowców boją się nowego egzaminu na prawo jazdy. Według nowych przepisów na zdających czeka 3 tysiące pytań. Sam test będzie się składał z 32 pytań, m.in. z bezpieczeństwa ruchu drogowego, z dwiema odpowiedziami do wyboru. Podczas egzaminu będą też wyświetlane klipy wideo z symulacjami zdarzeń drogowych.

Wszystko o nowych egzaminach na prawo jazdy

Zmiany miały obowiązywać już od 11 lutego. Jednak w czwartek ministerstwo transportu uznało, że chce termin przesunąć o rok. Minister Sławomir Nowak powiedział, że chodzi o to, by dać ośrodkom egzaminacyjnym czas na przygotowanie się do nowych przepisów. - To dobry pomysł. Nie byłoby takiego pośpiechu - uważa Ryszard Stankiewicz. Egzaminator przyznaje: - Nie jesteśmy jeszcze gotowi do przeprowadzenia egzaminów na nowych zasadach.

Dopiero pod koniec tego miesiąca w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Białymstoku zostanie zainstalowany specjalny program obsługujący nowe testy.

- Dobrze byłoby gdybyśmy mieli więcej czasu na przygotowanie się do egzaminu. Nie tracilibyśmy nerwów - uważa Angelika Halicka.

To zależy teraz od posłów - bo do Sejmu wpłynął wniosek ministerstwa transportu. Z przesunięciem terminu nie powinno być jednak kłopotu.

Julita Januszkiewicz, Poranny.pl